RSS
 

Sypialnia kawalera i… dywan?

28 wrz

Dziś w zasadzie nie mówi się kawaler tylko singiel, ale finalnie zwykle na jedno wychodzi. No więc mieszkam sam i dobrze mi z tym. Przechodząc jednak do meritum… moje mieszkanie znajduje się na poddaszu i składa się z salonu z aneksem, łazienki, przedpokoju i całkiem sporej sypialni. W sam raz na moje potrzeby i ewentualnie jeszcze jednej osoby. Prywatnie uwielbiam kombinować z aranżacją moich czterech kątów i ostatnio wziąłem się z stylizację sypialni. Miałem w niej szafę, łóżko i stolik nocny, ale wyglądało to jakoś tak… ja wiem… bez duszy. Poszperałem jednak trochę w Internecie i wpadłem na pomysł. Kupiłem dywan. Nie jakiś duży, bo nie o to chodziło, ale w ulubionym kolorze, z długim i gęstym runem no i bardzo miękki. Możecie mi wierzyć albo nie, ale gdy tylko go ułożyłem zacząłem odkrywać w mojej głowie wiele innych pomysłów na to co można by jeszcze zmienić w tej przestrzeni. Jak na razie na jednej ścianie rozklejam polaroidy, a kawałek innej ozdobiłem kompozycją z brzozowych plastrów pnia drzewa i gałęzi.

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Komentowanie zostało wyłączone.